Sobota z refleksją
Czasem największą pomocą jest po prostu bycie obok
W obliczu cierpienia drugiego człowieka często pojawia się bezradność.
Chcemy pomóc. Chcemy powiedzieć coś właściwego. Chcemy ulżyć.
A jednak bardzo często nie wiemy, co zrobić.
I to jest naturalne.
Potrzeba „właściwych słów”
Wiele osób czuje presję, by znaleźć idealne zdanie. Takie, które pocieszy, zmieni perspektywę, przyniesie ulgę.
Ale w rzeczywistości cierpienie rzadko znika pod wpływem słów.
Częściej zmniejsza się w obecności.
W obecności kogoś, kto:
-
nie ocenia,
-
nie przyspiesza procesu,
-
nie próbuje natychmiast naprawić sytuacji.
Obecność jako forma wsparcia
Obecność to coś więcej niż fizyczne bycie obok.
To gotowość, by zobaczyć drugiego człowieka takim, jakim jest w danym momencie.
Bez oczekiwań.
Bez nacisku.
Bez konieczności „bycia silnym”.
To komunikat:
„Nie jesteś z tym sam.”
Dlaczego obecność działa?
Z perspektywy psychologii poczucie bycia zauważonym i przyjętym obniża poziom napięcia w układzie nerwowym. Pomaga odzyskać poczucie bezpieczeństwa.
Nie rozwiązuje problemów natychmiast.
Ale tworzy przestrzeń, w której możliwa jest zmiana.
Obecność wobec siebie
Czasem najtrudniejsze jest bycie obok samego siebie.
Zamiast uciekać w działanie, rozpraszanie czy ocenianie, warto spróbować zatrzymać się i zauważyć własny stan.
Bez konieczności natychmiastowej zmiany.
Bez presji.
Czasem to pierwszy krok do równowagi.
Nie trzeba robić wszystkiego
Wsparcie nie polega na przejmowaniu odpowiedzialności za czyjeś emocje.
Polega na byciu obok, kiedy ktoś przez nie przechodzi.
To wystarczy.
I to ma znaczenie.
W Fundacji SELF wierzymy, że obecność, uważność i zrozumienie są fundamentem zdrowia psychicznego.