CZWARTKOWA DAWKA WIEDZY
Emocje nie potrzebują „dobrego powodu”
Wiele osób ocenia swoje emocje przez pryzmat logiki i porównań.
Jeśli „obiektywnie nic złego się nie dzieje”, pojawia się myśl, że smutek, lęk czy zmęczenie są nieuzasadnione.
To bardzo częsty mechanizm.
I bardzo obciążający.
1. Skąd bierze się ocenianie własnych emocji?
Najczęściej z:
-
porównywania się z innymi,
-
przekonań wyniesionych z domu („nie przesadzaj”, „weź się w garść”),
-
lęku przed byciem słabą/słabym,
-
potrzeby kontroli.
Uczymy się, że emocje trzeba uzasadnić, zamiast je przeżyć i zrozumieć.
2. Emocje nie są logiczne — są informacyjne
Emocje nie pojawiają się po to, by być racjonalne.
Pojawiają się, by informować o stanie psychiki i ciała.
Zmęczenie może mówić o przeciążeniu.
Lęk o braku poczucia bezpieczeństwa.
Smutek o stracie — nawet tej niewidocznej dla innych.
Nie trzeba mieć „wystarczającego powodu”, żeby to czuć.
3. Co się dzieje, gdy ignorujemy emocje?
Gdy emocje są tłumione lub oceniane:
-
często „przechodzą” w ciało (napięcia, bóle, bezsenność),
-
nasilają się zamiast słabnąć,
-
utrudniają kontakt ze sobą,
-
zwiększają zmęczenie psychiczne.
Emocje, które nie mają przestrzeni, szukają jej inną drogą.
4. Jak reagować na własne emocje z większą uważnością?
Zamiast oceny:
✔️ nazwij emocję („czuję złość / smutek / napięcie”),
✔️ zauważ sygnały z ciała,
✔️ zapytaj, czego potrzebujesz,
✔️ pozwól sobie na przeżywanie bez porównań.
To nie oznacza „poddawania się emocjom”.
To oznacza regulację zamiast walki.
5. Emocje nie świadczą o słabości
Emocje są częścią bycia człowiekiem.
Nie trzeba ich tłumaczyć ani usprawiedliwiać.
Masz prawo czuć to, co czujesz —
nawet jeśli inni by tego nie zrozumieli.
W Fundacji SELF pomagamy uczyć się kontaktu z emocjami bez oceniania i bagatelizowania.
Jeśli masz poczucie, że emocje zaczynają Cię przytłaczać — warto poszukać wsparcia.